WARSZTATY STYLIZACJI „PEŁNY REMANENT WIZERUNKU”

13 lutego, zbliżała się godzina 10. W sali, nad filiżankami aromatycznych kaw, rozlegał się już lekki gwar rozmów powoli zbierających się pań. Przed spotkaniem w mailach od uczestniczek czytałam „Nie mogę się już doczekać”, „Nie ogarniam swojej szafy, więc mam ogromne nadzieje związane z tymi warsztatami”, „Byłam na warsztatach u konkurencji i nie pomogło mi to, stąd pomysł, by spróbować ponownie u Pani”, co dodatkowo podniosło poprzeczkę, którą staram się sobie zawsze stawiać wysoko.

DSC_0970
DSC_0966

Kreowanie własnego wizerunku

Zaczęłyśmy od tego, by poznać się nawzajem. Dziewczyny (bo to ten moment, w którym z „Pań” przechodzimy na „Ty”) opowiedziały mi, czym się zajmują i jak wyglądają ich garderoby. Rozpiętość zawodowo-wiekowa jak zawsze była spora, ale to w żadnym stopniu nie przeszkodziło nam to, by znaleźć nić porozumienia i swobodnie dzielić się swoimi osobistymi przemyśleniami. Zaczęłyśmy od 7 kroków poszukiwania swojego własnego stylu. Na przykładach wytłumaczyłam, że kolory, fasony, wybrany klimat tworzą całość, która jest komunikatem tego, jakie jesteśmy. Większość z uczestniczek (z nielicznymi wyjątkami) przyznała, że ich szafy są przepełnione, a mimo tego wciąż stają przed dylematami, co na siebie założyć. Omówiłyśmy więc proces przeglądu szafy, by wyselekcjonowana jej zawartość stała się dla nas ideałem, a następnie dodałyśmy do tego przykłady zastosowania jednej rzeczy na wiele sposobów, tak by móc niewielką ilość rzeczy wykorzystywać do maksimum. Rozprawiłyśmy się również z wymówkami zakupowymi, które pchają nas w kierunku nietrafionych zakupów, ponieważ spontaniczne i nieprzemyślane zakupy tym właśnie się kończą. Po omówieniu w teorii i na przykładach kwestii związanych z oswajaniem kolorów oraz łączeniem ich na różne sposoby, zrobiłyśmy sobie krótką przerwę na coś pysznego i choć miała to być chwila oddechu, wciąż dyskutowałyśmy na temat naszych zwyczajów zakupowych.

DSC_1013
DSC_1023

Dobór fasonów i kolorów

Po przerwie przyszedł czas na indywidualne analizy. Każda z uczestniczek wychodziła na środek. Może się wydawać, że w ten sposób poddaję dziewczyny okrutnej ocenie, ale to bardzo ważny i wbrew pozorom nie taki straszny moment, który pokazuje, jak często się nie doceniamy i to co w oczach danej osoby jest niedoskonałością, w ocenie pozostałych osób, jest albo zupełnie nieznaczące albo bywa wręcz zaletą. Wtedy właśnie pojawiają się te wszystkie: „Ty masz za duży biust? Przestań! Zazdroszczę Ci go”. Takie wymiany bardzo pomagają dostrzec potencjał, który w nas drzemie, a którego z jakichś powodów nie chciałyśmy dostrzec. Oprócz odpowiednich fasonów, wybierałyśmy odpowiednią paletę kolorystyczną dla każdej z osób, jednak przez cały czas trwania warsztatów podkreślam, że nie chodzi mi o kurczowe trzymanie się tego wyboru. Ważne jest moim zdaniem poznanie zasad, by potem w zależności od tego jaki wizerunek chcemy tworzyć, móc umiejętnie je łamać. Zasady mają być dla nas drogowskazem, lecz jeśli znajdziemy inną ścieżkę, warto czasem na nią wkroczyć.

DSC_1120
DSC_1029
DSC_1084

Po pięciu godzinach spotkania, które jak zawsze przeleciały w ekstremalnym tempie, uczestniczki żegnały się ze mną z uśmiechami na twarzach, a ich słowa nie pozostawiały wątpliwości, że nie tylko bawiły się bardzo dobrze, ale i wyniosły mnóstwo pożytecznej wiedzy. Te opinie, mówią same za siebie:

Opinie po warsztatach(5)
Opinie po warsztatach2(2)
DSC_1122

Zdjęcia: Ewa Okularczyk

Za współpracę przy organizacji warsztatów dziękuję: CoWalski Aleja Inspiracji, Fascynatory Yoko Design, Salon bielizny Rosario Lingerie, Answear.com.

autor: Basia Józefiak – stylistka

Może zainteresuje Cię jeszcze:

10 powodów, by pójść na zakupy ze stylistką

Jak rozpoznać dobrą jakość

Krótka historia stylizacji dla mamy Pana Młodego

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn

Powiązane posty: